A jak tam aborcje w Ameryce?

ameryka tabletki aborcyjne

Dużo artykułów napisalismy już o naszych sąsiadach i czlonkach unii europejskiej i że tylko u nas stosowanie tabletek poronnych to czyn dziwny i nieludzki (bo kosciol, bo widzimisię rządu). A jak jest dalej? Aborcja jest legalna w całych Stanach Zjednoczonych od ponad czterdziestu lat. Co roku przeprowadza się ponad milion zabiegów przerwania ciąży – łącznie około pięćdziesięciu pięciu milionów od 1973 roku, kiedy to zaczęło obowiązywać precedensowe orzeczenie w sprawie Roe vs. Wade. Kilka faktów: trzy na dziesięć amerykańskich kobiet po menopauzie poddało się w życiu co najmniej jednej aborcji; około połowy amerykańskich kobiet przerywających ciążę miało już wcześniej taki zabieg; pomijając poronienia, dwadzieścia jeden procent ciąż kończy się aborcją. Wbrew powszechnemu stereotypowi, według którego aborcji poddają się rozwiązłe nastolatki i biznesmenki, które nie cierpią dzieci, mniej więcej sześć na dziesięć kobiet usuwających ciążę jest już matkami. A siedem na dziesięć jest ubogich lub ma niskie dochody. Innymi słowy, aborcja to część zwykłego amerykańskiego życia, a tabletki wczesnoporonne stanowią tam element każdej domowej apteczki.

Zobacz też

Scroll to Top