Decyzja o aborcji

aborcja, tabletki poronne

Znamy ludzi, którzy będąc przeciwnikami aborcji, złożyli się na zabieg przyjaciółki, samotnej matki dwóch synów. Znamy osobę, która mówiła, że nie chce mieć dzieci i że zrobiłaby aborcję farmakologiczną bez chwili wahania. Każda kobieta inaczej może przeżywać niechcianą ciążę, czy przerwanie ciąży z pomocą tabletek poronnych. Tu nie ma reguł, nie ma jednego wzorca, nie ma jednego sposobu rozmawiania o tym doświadczeniu. Odmienności nie świadczą o tym, że ktoś jest lepszy, gorszy, bardziej albo mniej wrażliwy. Po prostu różnimy się i należy te różnice szanować.
Dwie kreski. Ciąża. Twój świat wywrócił się do góry nogami. Potrzebujesz teraz chwili czasu aby wsłuchać się w siebie, nie zważając na świat pełen antyaborcyjnej propagandy. Kiedy kobieta samodzielnie podejmuje decyzję o usunięciu ciąży tabletkami farmakologicznymi i jest jej świadoma, może czuć ulgę
i radość. Może też odczuwać smutek, ale daje sobie z nim radę. Przyczyn smutku w życiu jest sporo i nie wszystkich udaje się uniknąć. Zdarza się, że trzeba podjąć trudną decyzję o przyjęciu tabletek poronnych (aborcji farmakologicznej), trzeba ją opłakać i się z nią pogodzić. Ale to musi być własna decyzja. I co najmniej równie częsta jest sytuacja, w której kobieta po aborcji nie odczuwa żadnego żalu, smutku, tęsknoty, jedynie ulgę. Każda z tych reakcji jest równie normalna i każdą trzeba tak samo uszanować.

Zobacz też

Scroll to Top