Forum

Powiadomienia
Wszystko jasne

Pytanie o patrnerow nie bezposrednio o aborcje

3 Posty
1 Użytkownicy
0 Lubię
58 Widok
(@Anonimowe)
Dołączył: 1 sekunda temu
Posty: 0
 

Dziewczyny. U mnie kuracja sie powiodla, ale psychicznie poleglam... Chociaz moj facet wiedzial o wszystkim, w tych dniach zorganiozowal wszystko odnosnie opieki nad moimi dziecmi, ten fakt nas rozwalil... Psychicznie oboje nie potrafimy sobie z tym poradzic... Jesyesmy w wieku gdzie dzieci mozna rodzic, ani za mlodzi ani za starzy ale jestem mega rozczarowana... Ze stworzylismy w zyciu sytuacje ktora pokazala ze nie damy rady tego wozka pchac do przodu razem.. Nie jest Wam przykro w takich sytuacjach? Apropo strony i kuracji polecam jak najbardziej, wszystko bezpiecznie sie powiodlo fizycznie, ale psychicznie dobilo mnie to... Jak Wy sie z tym czujecie?


   
Cytat
(@Anonimowe)
Dołączył: 1 sekunda temu
Posty: 0
 

Właśnie oglądałam zdjęcia mojego syna jak był niemowlakiem i tak przykro mi się zrobiło jestem w tym sama mąż nie wie.A jak fizycznie kochana było?


   
OdpowiedzCytat
(@Anonimowe)
Dołączył: 1 sekunda temu
Posty: 0
 

Fizycznie duzo lepiej niz sie spodziewalam. 7 tc, bol jak przy mocniejszym okresie, biegunka i dreszcze. Jakby ktos do mnie przyszedl to nawet by sie nie zorientowal, ze cos sie dzieje. Spokojnie poradzilabym sobie sama, ale balam sie, jednak na wyrost. Nie bylo strasznie. Ale partner byl skakal kolo mnie, w sumie tez sie bal... Naprawde nie bylo zle. Jednak teraz mam dola i nawet nie o sam fakt aborcji, podchodzilam do tego chlodno i z dystansem, po prostu przywracalam miesiaczke. Zal mi ze tak mi sie zycie potoczylo, jakos to mam niepukladane...


   
OdpowiedzCytat
Podziel się :

 

Scroll to Top